O naturze

Total votes: 1195

Empedokles

341. Ty zaś, Pauzaniaszu, synu mądrego Anchitesa, wysłuchaj mnie. Παυσανίη, σὺ δὲ κλῦθι, δαΐφρονος Ἀγχίτου υἱέ.
342 Drobne są siły rozsiane w ciele, a wiele wpada nędz przytępiających myśl. Ludzie w swym trwaniu widzą tylko drobną miarę życia, a później, chwilowi, odlatują jak dym, przekonani jedynie o jednym, które każdy napotkał, gdy niesie ich w każdą stronę. Kto więc się chlubi, że znalazł wszystko? Nie tak są te rzeczy widzialne ani słyszalne dla ludzi, ani pojmowane rozumem. Ty jednak, skoro zboc2yłeś do tego miejsca, dowiesz się. Dalej nie wzniesie się śmiertelny rozum. στεινωποὶ μὲν γὰρ παλάμαι κατὰ γυῖα κέχυνται· πολλὰ δὲ δείλ' ἔμπαια, τά τ' ἀμβλύνουσι μερίμνας. παῦρον δὲ ζωῆισι βίου μέρος ἀθρήσαντες ὠκύμοροι καπνοῖο δίκην ἀρθέντες ἀπέπταν, (5)αὐτὸ μόνον πεισθέντες, ὅτωι προσέκυρσεν ἕκαστος πάντοσ' ἐλαυνόμενοι, τὸ δ' ὅλον <πᾶς> εὔχεται εὑρεῖν; οὕτως οὔτ' ἐπιδερκτὰ τάδ' ἀνδράσιν οὔτ' ἐπακουστά οὔτε νόωι περιληπτά. σὺ δ' οὖν, ἐπεὶ ὧδ' ἐλιάσθης, πεύσεαι· οὐ πλεῖόν γε βροτείη μῆτις ὄρωρεν.
343 Chodźże, z całą mocą patrz, jak każda rzecz jest jasna. Nie ufaj wzrokowi bardziej niż słuchowi ani nie sądź, że hałaśliwy słuch jest ponad wyjaśnieniami mowy, ani nie odmawiaj wiary żadnemu z innych członków [organów], jakiekolwiek jest przejście do rozumienia, lecz rozumem pojmij każda, rzecz tak, jak jest wyraźna. ἀλλ' ἄγ' ἄθρει πάσηι παλάμηι, πῆι δῆλον ἕκαστον, (10)μήτε τιν' ὄψιν ἔχων πίστει πλέον ἢ κατ' ἀκουήν ἢ ἀκοὴν ἐρίδουπον ὑπὲρ τρανώματα γλώσσης, μήτε τι τῶν ἄλλων, ὁπόσηι πόρος ἐστὶ νοῆσαι, γυίων πίστιν ἔρυκε, νόει θ' ἧι δῆλον ἕκαστον.
345 Poznasz lekarstwa na choroby i obronę przed starością, bo tylko dla ciebie to wszystko wykonam. Powstrzymasz siłę nieznużonych wichrów pędzących po ziemi niszczącymi pola powiewami. A później, jeśli zechcesz, ponownie wzniecisz wynagradzające wiatry. Po czarnym deszczu sprowadzisz ludziom suszę w stosownym czasie, po letniej suszy wywołasz żyjące w powietrzu strumienie odżywiające drzewa, a z Hadesu wyprowadzisz moc zmarłego męża. φάρμακα δ' ὅσσα γεγᾶσι κακῶν καὶ γήραος ἄλκαρ πεύσηι, ἐπεὶ μούνωι σοὶ ἐγὼ κρανέω τάδε πάντα. παύσεις δ' ἀκαμάτων ἀνέμων μένος οἵ τ' ἐπὶ γαῖαν ὀρνύμενοι πνοιαῖσι καταφθινύθουσιν ἀρούρας· (5)καὶ πάλιν, ἢν ἐθέληισθα, παλίντιτα πνεύματα ἐπάξεις· θήσεις δ' ἐξ ὄμβροιο κελαινοῦ καίριον αὐχμόν ἀνθρώποις, θήσεις δὲ καὶ ἐξ αὐχμοῖο θερείου ῥεύματα δενδρεόθρεπτα, τά τ' αἰθέρι ναιήσονται, ἄξεις δ' ἐξ Ἀίδαο καταφθιμένου μένος ἀνδρός.
346 Wysłuchaj najpierw o czterech korzeniach wszystkiego -jaśniejącym Zeusie, życiodajnej Herze, Ajdoneusie i Nestis zwilżającej łzami śmiertelne źródło. τέσσαρα γὰρ πάντων ῥιζώματα πρῶτον ἄκουε· Ζεὺς ἀργὴς Ἥρη τε φερέσβιος ἠδ' Ἀιδωνεύς Νῆστίς θ', ἣ δακρύοις τέγγει κρούνωμα βρότειον.
347 Pierwszy ponadto powiedział, że w postaci materii są cztery tak zwane pierwiastki. ?
348 Dwojaką rzecz opowiem: niegdyś wzrosły [korzenie], by z wielu być tylko jednym, później znów się rozpadły, by być wieloma z jednego. Podwójna jest geneza śmiertelnych [rzeczy] i podwójna śmierć; jedną bowiem rodzi i niszczy zejście się wszystkich rzeczy, a druga jest żywiona i odlatuje [tj. ginie], gdy one się znów rozpadają. A te rzeczy nigdy nie przestają stale się zmieniać, raz gromadząc się w jedno dzięki Miłości, raz roznoszone w różne strony przez nienawiść Waśni. I tak o ile nauczyły się rosnąć w jedno z wielu, a znów gdy jedno się rozpada, powstaje wiele, o tyle powstają i nie mają niezmiennego życia, a o ile nigdy nie przestają stale się zmieniać, o tyle zawsze są niezmienne w cyklu. δίπλ' ἐρέω· τοτὲ μὲν γὰρ ἓν ηὐξήθη μόνον εἶναι ἐκ πλεόνων, τοτὲ δ' αὖ διέφυ πλέον' ἐξ ἑνὸς εἶναι. 235δοιὴ δὲ θνητῶν γένεσις, δοιὴ δ' ἀπόλειψις· τὴν μὲν γὰρ πάντων σύνοδος τίκτει τ' ὀλέκει τε, ἡ δὲ πάλιν διαφυομένων θρεφθεῖσα διέπτη. καὶ ταῦτ' ἀλλάσσοντα διαμπερὲς οὐδαμὰ λήγει, ἄλλοτε μὲν Φιλότητι συνερχόμεν' εἰς ἓν ἅπαντα, 240ἄλλοτε δ' αὖ δίχ' ἕκαστα φορεύμενα Νείκεος ἔχθει. ‹οὕτως ἧι μὲν ἓν ἐκ πλεόνων μεμάθηκε φύεσθαι› ἠδὲ πάλιν διαφύντος ἑνὸς πλέον' ἐκτελέθουσι, τῆι μὲν γίγνονταί τε καὶ οὔ σφισιν ἔμπεδος αἰών· ἧι δὲ διαλλάσσοντα διαμπερὲς οὐδαμὰ λήγει, ταύτηι δ' αἰὲν ἔασιν ἀκίνητοι κατὰ κύκλον.
349 Lecz chodź, posłuchaj mych słów, bo nauka pomnaża mądrość. Jak powiedziałem wcześniej, pokazując granice swych słów, dwojaką rzecz opowiem. Niegdyś wzrosły, by z wielu być tylko jednym, później znów się rozpadły, by być wieloma z jednego - ogień, woda, ziemia i bezkresna wysokość powietrza, z przeklętą Waśnią oddzieloną od nich, równą w każdą stronę, a z Miłością wśród nich, równą co do długości i szerokości. Ją umysłem oglądaj, nie siedź z otępiałym wzrokiem. To o niej mówią, że jest wrodzona śmiertelnym członkom, gdyż dzięki niej żywią życzliwe uczucia i dokonują przyjaznych czynów, nazywając ją Radością i Afrodytą. Żaden śmiertelnik nie pozna jej, gdy krąży wśród nich, ty jednak słuchaj niekłamliwego porządku mojej mowy. Wszystkie one są równe i równe wiekiem, ale każde ma inny przywilej i inne ma cechy, a kolejno przeważają, przy dopełnieniu się czasu. I nic poza nimi nie powstaje ani nie ginie. Jak miałoby całkiem zniszczeć, skoro nic nie jest ich pozbawione? Gdyby bowiem ginęły ciągle, nie byłoby ich. A co mogłoby to wszystko pomnożyć? I skąd by przybyło? Są tylko one, ale biegnąc przez siebie, stają się różnymi rzeczami w różnym czasie, a jednak zawsze i ciągle są takie same. ἀλλ' ἄγε μύθων κλῦθι· μάθη γάρ τοι φρένας αὔξει· ὡς γὰρ καὶ πρὶν ἔειπα πιφαύσκων πείρατα μύθων, δίπλ' ἐρέω· τοτὲ μὲν γὰρ ἓν ηὐξήθη μόνον εἶναι ἐκ πλεόνων, τοτὲ δ' αὖ διέφυ πλέον' ἐξ ἑνὸς εἶναι, πῦρ καὶ ὕδωρ καὶ γαῖα καὶ ἠέρος ἄπλετον ὕψος, 250Νεῖκός τ' οὐλόμενον δίχα τῶν, ἀτάλαντον ἁπάντηι, καὶ Φιλότης ἐν τοῖσιν, ἴση μῆκός τε πλάτος τε· τὴν σὺ νόωι δέρκευ, μηδ' ὄμμασιν ἧσο τεθηπώς· ἥτις καὶ θνητοῖσι νομίζεται ἔμφυτος ἄρθροις, τῆι τε φίλα φρονέουσι καὶ ἄρθμια ἔργα τελοῦσι, 255Γηθοσύνην καλέοντες ἐπώνυμον ἠδ' Ἀφροδίτην· τὴν οὔ τις μετὰ τοῖσιν ἑλισσομένην δεδάηκε θνητὸς ἀνήρ· σὺ δ' ἄκουε λόγου στόλον οὐκ ἀπατηλόν. ταῦτα γὰρ ἶσά τε πάντα καὶ ἥλικα γένναν ἔασι, τιμῆς δ' ἄλλης ἄλλο μέδει, πάρα δ' ἦθος ἑκάστωι, 260ἐν δὲ μέρει κρατέουσι περιπλομένοιο χρόνοιο. καὶ πρὸς τοῖς οὔτ' ἄρ τέ τι γίνεται οὔτ' ἀπολήγει· εἴτε γὰρ ἐφθείροντο διαμπερές, οὐκέτ' ἂν ἦσαν· τοῦτο δ' ἐπαυξήσειε τὸ πᾶν τί κε καὶ πόθεν ἐλθόν; πῆι δέ κε κἠξαπόλοιτο, ἐπεὶ τῶνδ' οὐδὲν ἔρημον; 265ἀλλ' αὐτὰ ἔστιν ταῦτα, δι' ἀλλήλων δὲ θέοντα γίγνεται ἄλλοτε ἄλλα καὶ ἠνεκὲς αἰὲν ὁμοῖα.
350 Inną ci rzecz powiem. Żadna ze śmiertelnych rzeczy nie ma narodzin ani końca w nieszczęsnej śmierci. Jest tylko mieszanie i rozdział zmieszanych, a ludzie zwą je narodzinami. ἄλλο δέ τοι ἐρέω· φύσις οὐδενός ἐστιν ἁπάντων θνητῶν, οὐδέ τις οὐλομένου θανάτοιο τελευτή, ἀλλὰ μόνον μίξις τε διάλλαξίς τε μιγέντων ἐστί, φύσις δ' ἐπὶ τοῖς ὀνομάζεται ἀνθρώποισιν.
351 Kiedy [korzenie] mieszają się na kształt człowieka i zjawiają w powietrzu, albo jako ród dzikich zwierząt, roślin czy ptaków, wówczas mówią, że to powstaje. A gdy [korzenie] się rozdzielają, mówią o nieszczęsnym losie. Nie nazywają ich należycie, ale sam godzę się z tym zwyczajem. οἱ δ' ὅτε μὲν κατὰ φῶτα μιγέντ' εἰς αἰθέρ' ἵ‹κωνται› ἢ κατὰ θηρῶν ἀγροτέρων γένος ἢ κατὰ θάμνων ἠὲ κατ' οἰωνῶν, τότε μὲν τὸ ‹λέγουσι› γενέσθαι· εὖτε δ' ἀποκρινθῶσι, τὰ δ' αὖ δυσδαίμονα πότμον· (5)ἣ θέμις ‹οὐ› καλέουσι, νόμωι δ' ἐπίφημι καὶ αὐτός.
352 Głupcy - niedaleko sięgają ich myśli, gdyż sądzą, że powstaje coś, co przedtem nie istniało, albo umiera i ginie całkiem. νήπιοι· οὐ γάρ σφιν δολιχόφρονές εἰσι μέριμναι, οἳ δὴ γίγνεσθαι πάρος οὐκ ἐὸν ἐλπίζουσιν ἤ τι καταθνήισκειν τε καὶ ἐξόλλυσθαι ἁπάντηι.
353 Nic bowiem nie może powstać z czegoś nie istniejącego i jest niemożliwe i niesłychane, by coś istniejącego miało całkiem zginąć. Gdzie ktoś je ustawi, tam zawsze będzie. ἔκ τε γὰρ οὐδάμ' ἐόντος ἀμήχανόν ἐστι γενέσθαι καί τ' ἐὸν ἐξαπολέσθαι ἀνήνυστον καὶ ἄπυστον· αἰεὶ γὰρ τῆι γ' ἔσται, ὅπηι κέ τις αἰὲν ἐρείδηι.
354 Mąż znający się na tym nie założyłby w myśli, że jak długo żyją tym co zwą życiem, tak długo istnieją, z dobrymi i złymi rzeczami przy nich, ani też [nie przyznałby], że zanim są spojeni jako śmiertelni i gdy się rozpadną, nie ma ich wiele. οὐκ ἂν ἀνὴρ τοιαῦτα σοφὸς φρεσὶ μαντεύσαιτο, ὡς ὄφρα μέν τε βιῶσι, τὸ δὴ βίοτον καλέουσι, τόφρα μὲν οὖν εἰσίν, καί σφιν πάρα δειλὰ καὶ ἐσθλά, πρὶν δὲ πάγεν τε βροτοὶ καὶ ‹ἐπεὶ› λύθεν, οὐδὲν ἄρ' εἰσιν.
355 Ale chodź i obejrzyj świadków tych poprzednich słów, jeśli same te poprzednie słowa nie były dość udatne: słońce gorące dla oczu i wszędzie jaśniejące, wszystkie nieśmiertelne nurzające się w cieple i jasnym blasku, mroczny i zimny deszcz we wszystkich rzeczach. Z ziemi płyną [pierwiastki] utwierdzone i stałe. W Złości wszystkie są różnokształtne i oddzielone, a w Miłości się schodzą i pragną siebie nawzajem. Z nich jest wszystko, co było, jest i będzie później - wystrzeliły drzewa, mężczyźni i kobiety, zwierzęta i ptaki oraz w wodzie żywiące się ryby, a także długowieczni bogowie, najczczigodniejsi. Są tylko one, a biegnąc przez siebie stają się różnokształtne. Tak bardzo mieszanie je zmienia. ἀλλ' ἄγε, τῶνδ' ὀάρων προτέρων ἐπιμάρτυρα δέρκευ, εἴ τι καὶ ἐν προτέροισι λιπόξυλον ἔπλετο μορφῆι, ἠέλιον μὲν θερμὸν ὁρᾶν καὶ λαμπρὸν ἁπάντηι, ἄμβροτα δ' ὅσσ' ἴδει τε καὶ ἀργέτι δεύεται αὐγῆι, (5)ὄμβρον δ' ἐν πᾶσι δνοφόεντά τε ῥιγαλέον τε· ἐκ δ' αἴης προρέουσι θέλυμνά τε καὶ στερεωπά. ἐν δὲ Κότωι διάμορφα καὶ ἄνδιχα πάντα πέλονται, σὺν δ' ἔβη ἐν Φιλότητι καὶ ἀλλήλοισι ποθεῖται. ἐκ τούτων γὰρ πάνθ' ὅσα τ' ἦν ὅσα τ' ἔστι καὶ ἔσται, (10)δένδρεά τ' ἐβλάστησε καὶ ἀνέρες ἠδὲ γυναῖκες, θῆρές τ' οἰωνοί τε καὶ ὑδατοθρέμμονες ἰχθῦς, καί τε θεοὶ δολιχαίωνες τιμῆισι φέριστοι. αὐτὰ γὰρ ἔστιν ταῦτα, δι' ἀλλήλων δὲ θέοντα γίγνεται ἀλλοιωπά· τόσον διὰ κρῆσις ἀμείβει.
356 Dodał też czytelny wzór powstawania różnych rzeczy z tych samych: Jak kiedy malarze, mężowie dobrze w swojej sztuce wyszkoleni dzięki sprytowi, ozdabiają wota, chwytając w ręce różnobarwne barwniki i harmonijnie mieszając różne ich ilości, przygotowują obrazy podobne do wszystkich rzeczy, tworząc drzewa, mężczyzn i kobiety, zwierzęta i ptaki oraz w wodzie żywiące się ryby, a także długowiecznych bogów, najczcigodniejszych. Niech więc oszustwo nie zapanuje nad twoją myślą, byś myślał, że inne jest źródło niezliczonych widzialnych śmiertelnych rzeczy. Wyraźnie to wiedz, bo słuchasz opowieści od boga. ὡς δ' ὁπόταν γραφέες ἀναθήματα ποικίλλωσιν ἀνέρες ἀμφὶ τέχνης ὑπὸ μήτιος εὖ δεδαῶτε, οἵτ' ἐπεὶ οὖν μάρψωσι πολύχροα φάρμακα χερσίν, ἁρμονίηι μείξαντε τὰ μὲν πλέω, ἄλλα δ' ἐλάσσω, (5)ἐκ τῶν εἴδεα πᾶσιν ἀλίγκια πορσύνουσι, δένδρεά τε κτίζοντε καὶ ἀνέρας ἠδὲ γυναῖκας θῆράς τ' οἰωνούς τε καὶ ὑδατοθρέμμονας ἰχθῦς καί τε θεοὺς δολιχαίωνας τιμῆισι φερίστους· οὕτω μή σ' ἀπάτη φρένα καινύτω ἄλλοθεν εἶναι (10)θνητῶν, ὅσσα γε δῆλα γεγάκασιν ἄσπετα, πηγήν, ἀλλὰ τορῶς ταῦτ' ἴσθι, θεοῦ πάρα μῦθον ἀκούσας.
357 A o kształcie kosmosu, gdy jest uporządkowany przez Miłość, mówi w taki sposób: „Ani nie strzelają z grzbietu dwie gałęzie, anie nie ma stóp, ni żwawych kolan, ni rodnych części”, lecz „był kulą” i jest sobie równy. οὐ γὰρ ἀπὸ νώτοιο δύο κλάδοι ἀίσσονται, οὐ πόδες, οὐ θοὰ γοῦνα, οὐ μήδεα γεννήεντα, ἀλλὰ σφαῖρος ἔην καὶ ‹πάντοθεν› ἶσος ἑαυτῶι.
358 Eudemos uważa, że spoczynek [o którym pisze Arystoteles: Phys. 252 a 9] dotyczy Kuli pod panowaniem Miłości, gdy wszystkie rzeczy są połączone: „Nie rozróżnia się chyżych kończyn słońca", lecz, jak mówi, „tkwi w gęstej kryjówce Harmonii, krągła kula ciesząca się pełną radości samotnością". Kiedy jednak Waśń ponownie powiększa swą władzę, w Kuli znów powstaje ruch: „Wszystkie członki boga po kolei zadrżały". ἔνθ' οὔτ' Ἠελίοιο διείδεται ὠκέα γυῖα οὐδὲ μὲν οὐδ' αἴης λάσιον μένος οὐδὲ θάλασσα· οὕτως Ἁρμονίης πυκινῶι κρύφωι ἐστήρικται Σφαῖρος κυκλοτερὴς μονίηι περιηγέι γαίων. [...]πάντα γὰρ ἑξείης πελεμίζετο γυῖα θεοῖο.
359 Zarazem jednak nie podaje żadnej przyczyny samej zmiany, mówi tylko, że dzieje się tak naturalnie: „Gdy potężna Waśń wzrosła w członkach, wskoczyła w swe uprawnienia przy dopełnieniu się czasu, wyznaczonego im na przemian solidnie ustalonym układem”. αὐτὰρ ἐπεὶ μέγα Νεῖκος ἐνὶμμελέεσσιν ἐθρέφθη ἐς τιμάς τ' ἀνόρουσε τελειομένοιο χρόνοιο, ὅς σφιν ἀμοιβαῖος πλατέος παρ' ἐλήλαται ὅρκου...
360 Znów cofnę się na szlak pieśni, który wcześniej wytyczyłem, z jednej opowieści wywodząc inną - na tamten szlak. Gdy Waśń dotarła do najniższej głębi wiru, a w środku wiru powstaje Miłość, tam właśnie wszystkie rzeczy się gromadzą, by być jednym - nie natychmiast, lecz dobrowolnie schodząc się ze wszech stron. A gdy te się zmieszały, rozlały się niezliczone rody śmiertelnych. Ale wiele pozostało nie zmieszanych i wymieniało się z mieszającymi się. Były to te, które Waśń powstrzymywała od góry, gdyż nie wycofała się jeszcze; bez winy do najdalszych kresów koła, lecz pozostała w niektórych członkach, ustąpiwszy z innych. W miarę jak Waśń biegła przodem, wciąż podążał za nią życzliwy, nieśmiertelny, nieskalany impuls Miłości. Zaraz też stały się śmiertelnymi te rzeczy, które przedtem nauczyły się być nieśmiertelnymi, a te, które były przedtem nie zmieszane, zostały zmieszane, wymieniwszy swe ścieżki. Gdy się zmieszały, rozlały się niezliczone rody śmiertelnych, zaopatrzone we wszelkie kształty, cudowne do oglądania. αὐτὰρ ἐγὼ παλίνορσος ἐλεύσομαι ἐς πόρον ὕμνων, τὸν πρότερον κατέλεξα, λόγου λόγον ἐξοχετεύων, κεῖνον· ἐπεὶ Νεῖκος μὲν ἐνέρτατον ἵκετο βένθος δίνης, ἐν δὲ μέσηι Φιλότης στροφάλιγγι γένηται, (5)ἐν τῆι δὴ τάδε πάντα συνέρχεται ἓν μόνον εἶναι, οὐκ ἄφαρ, ἀλλὰ θελημὰ συνιστάμεν' ἄλλοθεν ἄλλα. τῶν δέ τε μισγομένων χεῖτ' ἔθνεα μυρία θνητῶν· πολλὰ δ' ἄμεικτ' ἔστηκε κεραιομένοισιν ἐναλλάξ, ὅσσ' ἔτι Νεῖκος ἔρυκε μετάρσιον· οὐ γὰρ ἀμεμφέως (10)τῶν πᾶν ἐξέστηκεν ἐπ' ἔσχατα τέρματα κύκλου, ἀλλὰ τὰ μέν τ' ἐνέμιμνε, μελέων τὰ δέ τ' ἐξεβεβήκει. ὅσσον δ' αἰὲν ὑπεκπροθέοι, τόσον αἰὲν ἐπήιει ἠπιόφρων Φιλότητος ἀμεμφέος ἄμβροτος ὁρμή· αἶψα δὲ θνέτ' ἐφύοντο, τὰ πρὶν μάθον ἀθάνατ' εἶναι, (15)ζωρά τε τὰ πρίν, ἄκρητα ‹κρητά, ?› διαλλάξαντα κελεύθους. τῶν δέ τε μισγομένων χεῖτ' ἔθνεα μυρία θνητῶν, παντοίαις ἰδέηισιν ἀρηρότα, θαῦμα ἰδέσθαι.
362 Nie jest rozsądnie zacząć powstawanie od rzeczy poruszających się i oddzielonych od siebie. Z tego powodu Empedokles pomija powstawanie za czasów Miłości. Nie zdołałby bowiem stworzyć wszechświata z rozdzielonych rzeczy, budując i łącząc dzięki Miłości. Wszechświat składa się przecież z rozdzielonych elementów, musiał więc powstać z jednego i złączonego. ?
363 Można przeciw Empedoklesowi powiedzieć jeszcze taką rzecz. Kiedy za sprawą Waśni pierwiastki się rozdzieliły, jaka była przyczyna [tj. wówczas] bezruchu ziemi? Z pewnością bowiem nie może podawać za tamtą przyczynę wiru. Zdumiewa też, że nie rozważał - skoro wcześniej to wir niósł do środka części ziemi - dlaczego teraz wszystkie rzeczy o jakimś ciężarze dążą do ziemi. Przecież nie wir zbliża je ku nam. ?
364 Mówi zarazem, że świat ma podobną naturę teraz, pod władaniem Waśni, oraz wcześniej, gdy panowała Miłość. ?
365 Zdaniem Empedoklesa, najpierw oddzielił się eter, później ogień, a po nim ziemia. Z ziemi, gdy zbytnio ściskana przez siłę wirowania, tryskała woda. GG
366 Empedokles z Akragas... mówi, że oddzielone od pierwotnej mieszaniny pierwiastków powietrze płynęło kręgiem dokoła. Po powietrzu wypadł ogień, a nie mając dla siebie innego miejsca, skoczył w górę pod zwarte sklepienie wokół powietrza. ?
367 Tam nie ukazuje się ani świetlisty kształt słońca, ani porośnięta moc ziemi, ani morzę. ἔνθ' οὔτ' Ἠελίοιο διείδεται ὠκέα γυῖα οὐδὲ μὲν οὐδ' αἴης λάσιον μένος οὐδὲ θάλασσα·
368 Chodź, powiem ci najpierw, z czego na początku słońce i wszystkie inne rzeczy, które teraz oglądamy, stały się wyraźne - ziemia, śpienione morze, wilgotne powietrze i tytanowe niebo [dosłownie: eter] zaciskające krąg wokół wszystkiego. εἰ δ' ἄγε τοι λέξω πρῶθ' ἥλικά τ' ἀρχήν, ἐξ ὧν δῆλ' ἐγένοντο τὰ νῦν ἐσορῶμεν ἅπαντα, γαῖά τε καὶ πόντος πολυκύμων ἠδ' ὑγρὸς ἀήρ Τιτὰν ἠδ' αἰθὴρ σφίγγων περὶ κύκλον ἅπαντα.
369 Z [wody] wyparowało powietrze, z eteru powstało niebo, słońce z a ciała w pobliżu ziemi zgęstniały z innych. ?
370 Wokół ziemi krążą dwie półkule. Jedna jest w całości z ognia, a druga zmieszana z powietrza i odrobiny ognia. Tę uważa za noc. Ruch miał się rozpocząć, gdy przydarzyło się, że w pewnym miejscu powstało skupienie w wyniku naporu ognia. Słońce w istocie nie jest ogniem, lecz odbiciem ognia, podobnym do powstającego na wodzie. Księżyc, jego zdaniem, powstał sam z powietrza odciętego przez ogień, gdyż to powietrze zamarzło jak grad. Swoje światło zaś ma od słońca. ?
371 a Tak samo śmieszy, gdy mówiąc „morze, pot ziemi", ktoś sądzi, że powiedział coś jasnego, jak Empedokles. b Niektórzy z nich mówią, że [morze] powstaje jak pot, gdy ziemie ogrzewa słońce. Jest przez to słone, gdyż pot także jest słony. ?
372 Waśń bowiem rozdzieliła [pierwiastki], ale nie przez nią został uniesiony eter, lecz - jak czasem mówi - jakby przez przypadek. „Gdyż wtedy zdarzyło się, że biegł, ale często było inaczej". Czasem znów twierdzi, że ogień z natury dąży w górę, a eter „wniknął pod ziemię długimi korzeniami”. οὕτω γὰρ συνέκυρσε θέων τοτέ, πολλάκι δ' ἄλλως. [...]μακρῆισι κατὰ χθόνα δύετο ῥίζαις.
373 I złożyło się, że ziemia, zakotwiczona w doskonałych przystaniach Cyprydy [tj. Miłości], była w równej, mniej więcej, ilości z Hefajstosem [tj. ogniem], deszczem i lśniącym eterem. Było jej w większości z nich trochę więcej lub trochę mniej. Z nich powstały krew i inne postacie ciała. ἡ δὲ Χθὼν τούτοισιν ἴση συνέκυρσε μάλιστα, Ἡφαίστωι τ' ὄμβρωι τε καὶ αἰθέρι παμφανόωντι, Κύπριδος ὁρμισθεῖσα τελείοις ἐν λιμένεσσιν εἴτ' ὀλίγον μείζων εἴτε πλεόνεσσιν ἐλάσσων· (5)ἐκ τῶν αἷμά τε γέντο καὶ ἄλλης εἴδεα σαρκός.
374 A miła ziemia w swych szerokich tyglach dostała dwie części blasku Nestis na osiem i cztery Hefajstosa. Z nich powstały białe kości, cudownie złączone spoiwem Harmonii. ἡ δὲ χθὼν ἐπίηρος ἐν εὐστέρνοις χοάνοισι τὼ δύο τῶν ὀκτὼ μερέων λάχε Νήστιδος αἴγλης, τέσσαρα δ' Ἡφαίστοιο· τὰ δ' ὀστέα λευκὰ γένοντο Ἁρμονίης κόλληισιν ἀρηρότα θεσπεσίηθεν.
375 Według Empedoklesa, pierwsze pokolenia zwierząt i roślin nie były kompletne, lecz podzielone, złożone z nie zrośniętych członków. Drugie, powstałe z połączenia członków, to istoty jak z majaków, a trzecie to pokolenie stworzeń o pełnej naturze. Czwarte nie powstało już z jednorodnych pierwiastków, jak woda lub ziemia, lecz ze zmieszania ich - albo przez gęstnienie pożywienia, albo w wyniku miłosnego pragnienia wzbudzonego przez żeńskie piękno. Ze wszystkich żywych istot wydzieliły się gatunki ze względu na charakter mieszaniny... GG
376 Wystrzeliły liczne głowy bez karków, błąkały się same ramiona pozbawione barków i wędrowały oczy potrzebujące czół. ἧι πολλαὶ μὲν κόρσαι ἀναύχενες ἐβλάστησαν, γυμνοὶ δ' ἐπλάζοντο βραχίονες εὔνιδες ὤμων, ὄμματα' τ' οἶα ἐπλανᾶτο πενητεύοντα μετώπων.
377 Ale gdy jeden boski [pierwiastek] dalej mieszał się z innym, te [rzeczy] spadły razem, jak każdej zdarzyło się zetknąć, a oprócz nich wiele innych nieprzerwanie powstawało. αὐτὰρ ἐπεὶ κατὰ μεῖζον ἐμίσγετο δαίμονι δαίμων, ταῦτά τε συμπίπτεσκον, ὅπηι συνέκυρσεν ἕκαστα, ἄλλα τε πρὸς τοῖς πολλὰ διηνεκῆ ἐξεγένοντο.
378 ...o krzywym chodzie i z niezliczonymi rękoma... εἱλίποδ' ἀκριτόχειρα . . .
379 Zrodziło się wiele stworzeń z twarzami i piersiami po obu stronach, potomstwo wołu z ludzkimi twarzami, a inni powstali jako ludzkie potomstwo z wolą głową, istoty zmieszane po części z mężczyzn, po części z żeńskiej natury, z przydanymi członkami, ciemnymi jak cień. πολλὰ μὲν ἀμφιπρόσωπα καὶ ἀμφίστερνα φύεσθαι, βουγενῆ ἀνδρόπρωιρα, τὰ δ' ἔμπαλιν ἐξανατέλλειν ἀνδροφυῆ βούκρανα, μεμειγμένα τῆι μὲν ἀπ' ἀνδρῶν τῆι δὲ γυναικοφυῆ, σκιεροῖς ἠσκημένα γυίοις.
380 Gdy więc wszystko tak się zdarzyło, jakby do tego doszło zgodnie z jakimś zamiarem, ocalały te [stworzenia], które przypadkiem były odpowiednio zbudowane. Ale gdy tak nie było, [twory] ginęły i giną nadal, tak jak Empedokles mówi o „potomstwie wołu z ludzkimi twarzami". GG
381 Chodź teraz i słuchaj, jak nocne pędy mężów i żałosnych kobiet wyniósł w górę oddzielony ogień, nie jest to bowiem błędna ani nieumiejętna opowieść. Najpierw z ziemi wyskoczyły kształty o pełnej naturze, mające miarę wody i ciepła. Ogień wypchnął je w górę, pragnąc dotrzeć do podobnego sobie. One nie pokazywały jeszcze miłego kształtu członków ani głosu, właściwych ludziom. νῦν δ' ἄγ', ὅπως ἀνδρῶν τε πολυκλαύτων τε γυναικῶν ἐννυχίους ὅρπηκας ἀνήγαγε κρινόμενον πῦρ, τῶνδε κλύ'· οὐ γὰρ μῦθος ἀπόσκοπος οὐδ' ἀδαήμων. οὐλοφυεῖς μὲν πρῶτα τύποι χθονὸς ἐξανέτελλον, (5)ἀμφοτέρων ὕδατός τε καὶ ἴδεος αἶσαν ἔχοντες· τοὺς μὲν πῦρ ἀνέπεμπε θέλον πρὸς ὁμοῖον ἱκέσθαι, οὔτε τί πω μελέων ἐρατὸν δέμας ἐμφαίνοντας οὔτ' ἐνοπὴν οἷόν τ' ἐπιχώριον ἀνδράσι γυῖον.
382 Zdaniem Empedoklesa, gdy z ziemi powstał gatunek ludzi, z powodu wolnego ruchu słońca dzień trwał tyle, ile teraz dziesięć miesięcy. Z postępem czasu dzień trwał tyle, ile teraz siedem miesięcy. Z tego powodu dziesięciomiesięczne i siedmiomiesieczne [noworodki] wzrastają w ciągu jednego dnia, w którym rodzi się noworodek - tak bowiem jest urządzona natura kosmosu. ?
383 Tym samym są włosy, liście i gęste pióra ptaków, a także łuski powstające na krzepkich kończynach. ταὐτὰ τρίχες καὶ φύλλα καὶ οἰωνῶν πτερὰ πυκνά καὶ λεπίδες γίγνονται ἐπὶ στιβαροῖσι μέλεσσιν.
384 Pewne bowiem są uzbrojone w rogi, zęby i żądła, „ale jeże mają na grzbiecie błyszczące ostre włosy". αὐτὰρ ἐχίνοις ὀξυβελεῖς χαῖται νώτοις ἐπιπεφρίκασιν.
385 Pięknie to poetycko ujął Empedokles: „Wielkie drzewa znoszą więc jaja; najpierw oliwki". Jajo jest bowiem płodem - z jego części powstaje zwierzę, a reszta to pożywienie. οὕτω δ' ὠιοτοκεῖ μακρὰ δένδρεα πρῶτον ἐλαίας.
386 Powstawanie jest z powodu bycia, a nie bycie z powodu powstawania. Empedokles więc niesłusznie mówi, twierdząc, że liczne [cechy] zwierzęta mają dlatego, że tak się zdarzyło przy ich powstawaniu, jak wtedy, gdy mówi, że mają taki kręgosłup, gdyż zdarzyło się, że złamał się przy zginaniu. ῥάχιν.
387 Czy więc Miłość go wywołuje [ruch zgodny z naturą]? Czy nie? Przeciwnie bowiem do założenia, że to Miłość, ziemię w dół kieruje ruch zgodny z naturą, i [ruch ten] przypomina rozdzielenie, a jego przyczyną jest raczej Waśń niż Miłość. Tak więc ogólnie przyczyną ruchu przeciwnego naturze byłaby raczej Miłość. A jeśli nie wprawiają w ruch ani Miłość, ani Waśń, wówczas, po prostu, nie ma ani ruchu, ani spoczynku samych tych ciał. To jednak niedorzeczność. ?
388 Wszystkie one bowiem - promieniujące słońce, ziemia, niebo i morze -są jednym z ich cząstkami rozproszonymi w śmiertelnych rzeczach. Lecz tak samo te, które są dopasowane raczej do mieszaniny, stały się podobnymi dzięki Afrodycie i wzajem się kochają. Najbardziej zaś wrogie są te, które są najdalej od siebie w narodzinach, w mieszaninie i w odciśniętych kształtach, całkiem nienawykłe do spotkania i bardzo żałosne przy namowach Waśni, gdyż wywołała ich narodziny. ἄρθμια μὲν γὰρ ταῦτα ἑαυτῶν πάντα μέρεσσιν, ἠλέκτωρ τε χθών τε καὶ οὐρανὸς ἠδὲ θάλασσα, ὅσσα φιν ἐν θνητοῖσιν ἀποπλαχθέντα πέφυκεν. ὡς δ' αὔτως ὅσα κρᾶσιν ἐπαρκέα μᾶλλον ἔασιν, (5)ἀλλήλοις ἔστερκται ὁμοιωθέντ' Ἀφροδίτηι. ἐχθρὰ ‹δ' ἃ› πλεῖστον ἀπ' ἀλλήλων διέχουσι μάλιστα γέννηι τε κρήσει τε καὶ εἴδεσιν ἐκμάκτοισι, πάντηι συγγίνεσθαι ἀήθεα καὶ μάλα λυγρά Νείκεος ἐννεσίηισιν, ὅτι σφίσι γένναν ἔοργεν
389 Jak gdy ktoś, zbierając się do drogi burzliwą nocą, przygotowując lampę, blask rozpalonego ognia, szykuje lniane latarnie na każdą pogodę, które rozpraszają powiewy dmących wiatrów, przepuszczając jednak na zewnątrz delikatniejsze światło i świecąc przez próg niezniszczalnymi promieniami - tak wtedy [Afrodyta] wydała na świat okrągłą źrenicę, prastary ogień zamknięty błonkami i delikatnymi płótnami, a te powstrzymywały z dala głębię opływających wód, lecz ogień przepuszczały na zewnątrz, bo był delikatniejszy. ὡς δ' ὅτε τις πρόοδον νοέων ὡπλίσσατο λύχνον χειμερίην διὰ νύκτα, πυρὸς σέλας αἰθομένοιο ἅψας, παντοίων ἀνέμων λαμπτῆρας ἀμοργούς, οἵ τ' ἀνέμων μὲν πνεῦμα διασκιδνᾶσιν ἀέντων, (5)φῶς δ' ἔξω διαθρῶισκον, ὅσον ταναώτερον ἦεν, λάμπεσκεν κατὰ βηλὸν ἀτειρέσιν ἀκτίνεσσιν· ὣς δὲ τότ' ἐν μήνιγξιν ἐεργμένον ὠγύγιον πῦρ λεπτῆισίν ‹τ'› ὀθόνηισι λοχάζετο κύκλοπα κούρην, ‹αἳ› χοάνηισι δίαντα τετρήατο θεσπεσίηισιν· (10)αἳ δ' ὕδατος μὲν βένθος ἀπέστεγον ἀμφιναέντος, πῦρ δ' ἔξω διίεσκον, ὅσον ταναώτερον ἦεν.
Sokrates: Czy nie mówicie, za Empedoklesem, że są jakieś wypływy z istniejących rzeczy? Menon: Oczywiście. S. I jakieś przejścia, do których i przez które wędrują te wypływy? M. Właśnie tak. S. Aż tych wypływów jedne są dopasowane do przejść, a inne są za małe lub za duże? M. Tak jest. S. Jest więc też coś, co nazywasz wzrokiem? M. Tak. S. Z tego wszystkiego „pojmij, co mówię do ciebie", jak mówi Pindar: barwa jest więc wypływem kształtów, postrzegalnym i odpowiedniej wielkości dla wzroku? M. Ta twoja odpowiedź wydaje mi się znakomita. S. Może jesteś do niej przyzwyczajony. Jak sądzę, domyślasz się też, że będziesz musiał również powiedzieć, czym jest głos, zapach i wiele innych takich rzeczy. M. Naturalnie. ?
391 Empedokles o wszystkich [zmysłach] mówi to samo, twierdząc, że postrzegamy coś dzięki dopasowaniu do przejść każdego [zmysłu]. Dlatego też [jeden zmysł] nie może osądzić przedmiotów innego, gdyż przejścia jednych są zbyt szerokie, a innych zbyt wąskie dla tego, co postrzegane. Tak więc jedne rzeczy przechodzą bez zetknięcia, a inne wcale nie mogą się dostać. ?
392 Tak samo mówi o myśli i niewiedzy. Myślenie istnieje przez podobne, a niewiedza przez niepodobne, gdyż myśl i postrzeganie są albo takie same, albo bardzo podobne. Wyliczywszy bowiem, jak poznajemy każdą rzecz dzięki każdej, pod koniec dodał, że „z nich są wszystkie [rzeczy] dopasowane i urządzone, nimi myślą, czują przyjemność i cierpią". Myślą szczególnie krwią, gdyż w niej najbardziej spośród wszystkich części są zmieszane pierwiastki. ἐκ τούτων ‹γὰρ› πάντα πεπήγασιν ἁρμοσθέντα καὶ τούτοις φρονέουσι καὶ ἥδοντ' ἠδ' ἀνιῶνται.
393 Ziemią widzimy ziemię, wodę wodą, eterem boski eter, ogniem zgubny ogień, Miłością Miłość, a Waśnią występną Waśń. γαίηι μὲν γὰρ γαῖαν ὀπώπαμεν, ὕδατι δ' ὕδωρ, αἰθέρι δ' αἰθέρα δῖον, ἀτὰρ πυρὶ πῦρ ἀίδηλον, στοργὴν δὲ στοργῆι, νεῖκος δέ τε νείκεϊ λυγρῶι.
394 ...[Serce] osiadłe w morzu skaczącej krwi, gdzie przede wszystkim jest to, co zwie się myślą, gdyż krew opływająca u ludzi serce jest myślą. αἵματος ἐν πελάγεσσι τεθραμμένη ἀντιθορόντος, τῆι τε νόημα μάλιστα κικλήσκεται ἀνθρώποισιν· αἷμα γὰρ ἀνθρώποις περικάρδιόν ἐστι νόημα.
395 Rozum ludzi wzrasta odpowiednio, gdy napotykają to, co jest przy nich. ?
396 Nie można przybliżyć [tego, co boskie] do naszych oczu, ani pochwycić w ręce, choć to najszersza droga namowy wpadająca do ludzkiej myśli. οὐκ ἔστιν πελάσασθαι ἐν ὀφθαλμοῖσιν ἐφικτόν ἡμετέροις ἢ χερσὶ λαβεῖν, ἧιπέρ τε μεγίστη πειθοῦς ἀνθρώποισιν ἁμαξιτὸς εἰς φρένα πίπτει.
397 Nie jest uwieńczony ludzką głową ponad członkami ani nie strzelają z grzbietu dwie gałęzie, ani nie ma stóp, ani żwawych kolan, ani kosmatego przyrodzenia, lecz jest tylko świętym, niewyrażalnym umysłem, przebiegającym cały kosmos szybkimi myślami. οὐδὲ γὰρ ἀνδρομέηι κεφαλῆι κατὰ γυῖα κέκασται, οὐ μὲν ἀπαὶ νώτοιο δύο κλάδοι ἀίσσονται, οὐ πόδες, οὐ θοὰ γοῦνα, οὐ μήδεα λαχνήεντα, ἀλλὰ φρὴν ἱερὴ καὶ ἀθέσφατος ἔπλετο μοῦνον, (5)φροντίσι κόσμον ἅπαντα καταΐσσουσα θοῆισιν.
398 Jeśli wbijesz je w swe zwarte rozumienie i będziesz życzliwie rozważał w czystych ćwiczeniach, z pewnością będą przy tobie przez całe życie; i dostaniesz od nich jeszcze wiele innych, gdyż same sprawią, że każde wzrośnie na swój sposób, zgodnie ze swą naturą. Jeśli jednak sięgniesz po inne rzeczy, jakich wśród ludzi jest mnóstwo, nędznych, przytępiających myśl, natychmiast cię opuszczą, gdy dopełni się czas, pragnąc spotkać swój miły rodzaj. Wiedz bowiem, że wszystkie mają rozum i udział myśli. εἰ γὰρ κέν σφ' ἀδινῆισιν ὑπὸ πραπίδεσσιν ἐρείσας εὐμενέως καθαρῆισιν ἐποπτεύσηις μελέτηισιν, ταῦτά τέ σοι μάλα πάντα δι' αἰῶνος παρέσονται, ἄλλα τε πόλλ' ἀπὸ τῶνδ' ἐκτήσεαι· αὐτὰ γὰρ αὔξει (5)ταῦτ' εἰς ἦθος ἕκαστον, ὅπηι φύσις ἐστὶν ἑκάστωι. εἰ δὲ σύ γ' ἀλλοίων ἐπορέξεαι, οἷα κατ' ἄνδρας μυρία δειλὰ πέλονται ἅ τ' ἀμβλύνουσι μερίμνας, ἦ σ' ἄφαρ ἐκλείψουσι περιπλομένοιο χρόνοιο σφῶν αὐτῶν ποθέοντα φίλην ἐπὶ γένναν ἱκέσθαι· (10)πάντα γὰρ ἴσθι φρόνησιν ἔχειν καὶ νώματος αἶσαν.

Przekład: Jacek Lang, na podstawie G.S. Kirk, J.E. Raven, M. Schofield, Filozofia przedsokratejska, PWN, 1999. Tekst grecki za: www.hs-augsburg.de/~harsch/

Fragmenty tekstów dostępnych w naszej witrynie są pozbawiane przypisów i aparatu naukowego w porównaniu do wydań książkowych - ich lektura może więc dać zaledwie wstępną orientację w temacie. Zachęcamy do kupna książek z pełnym tekstem i αaparatem naukowym