Iśa-Upaniszada

Total votes: 2082

~~

Om! Tam oto pełnia, to wszystko tutaj pełnia,
Z pełni wyłania się pełnia i znów pełnia pozostaje,
Z pełni połączonej z pełnią.

Wszystko, co na świecie się porusza, w Panu oby było zanurzone,
Możesz używać, dlatego żeś się wyrzekł,
Nie pożądaj niczyjego bogactwa.

Wtedy nawet działając, można pragnąc żyć sto lat,
Gdyż w tym właśnie przypadku, nie ma dla ciebie innej drogi,
Tylko wtedy czyn nie przylega do człowieka.

Demoniczne zaprawdę te światy, ponurą ciemnością okryte,
Ku nim wędrują po śmierci ci ludzie, którzy są zabójcami atmana.

On nieruchomy, jeden, szybszy od umysłu,
Nieosiągalny nawet dla zmysłów, porusza się na czele,
Stojąc, szybszy od tych, którzy w ruchu,
W nim umieścił wody Matariśwan.

On się porusza i nie porusza, daleko jest, a jakże blisko,
On wewnątrz i na zewnątrz wszystkiego, co istnieje.

Ten, kto wszystkie istoty w atmanie postrzega,
We wszystkich istotach atmana,
Kogóż miałby nienawidzić?

Dla tego, kto to poznał, wszystkie istoty stają się atmanem,
Skądże zaślepienie i smutek u postrzegającego jedność?

On dosięgnął świetlistego, bezcielesnego, nie do zranienia,
Bez żył, czystego, nieskalanego grzechem,
Wieszcz, mędrzec, istniejący sam z siebie, ogarniający wszystko,
Odwieczne powinności, tak jak należy, rozdziela.

Hołdujący niewiedzy wchodzą w ponure ciemności,
Lecz w jakby jeszcze większe ciemności wchodzą ci, co wiedzą się rozkoszują.

Inny, powiadają, osiąga się wynik dzięki wiedzy.
Zaś inny, zaprawdę, dzięki niewiedzy,
To usłyszeliśmy od mędrców, oni nas o tym pouczyli.

Kto rozpozna je obie, zarówno wiedzę, jak i niewiedzę,
Przekraczając śmierć poprzez niewiedzę,
Poprzez wiedzę przechodzi w nieśmiertelność.

Hołdujący temu, co niepowstałe, wchodzą w ponure ciemności,
Lecz w jakby większe ciemności wchodzą ci, co powstającym się rozkoszują.

Inny, powiadają, osiąga się cel dzięki temu, co powstałe,
Zaś inny, zaprawdę, dzięki temu, co niepowstałe,
To usłyszeliśmy od mędrców, oni nas o tym pouczyli.

Kto rozpozna je oba, zarówno powstawanie, jak i zniszczenie,
Przekraczając śmierć poprzez zniszczenie,
Poprzez powstawanie przechodzi w nieśmiertelność.

Oblicze prawdy przysłonięte złotą pokrywą,
Puszanie, odsłoń je, abym ja, wierny prawdzie, mógł je zobaczyć!

Puszanie, jedyny wieszczu, Jamo, Surjo.
Synu Pradżapata, rozsuń płomienie, ściągnij blask!
Widzę twój kształt najpiękniejszy,
Ten oto Purusza to ja!

Oby mój oddech stał się teraz nieśmiertelnym tchnieniem,
A moje ciało zamieniło się w popiół,
Om, o celu pamiętaj, o czynie pamiętaj!
Om, o celu pamiętaj, o czynie pamiętaj!

O Agni, sprzyjającą ścieżką prowadź nas ku szczęściu!
Boże, który znasz wszystkie uczynki,
Odsuń od nas grzechu przeszkody,
Składamy ci wyrazy najwyższego uwielbienia!


Przekład Marty Kudelskiej