Z niebios (do Afrodyty)

Total votes: 2004

Safona

przybądź więc tutaj z Krety, do świątyni
gdzie rośnie sławny, święty gaj jabłoni
i sprzed ołtarzy unoszą się w niebo
dymy kadzideł,

gdzie chłodna woda szumi przez gałęzie
i krzewy róż kwitnących przestrzeń całą
okryły gęsto, a z rozkołysanych
liści sen spływa,

gdzie konie pasą się na łące pełnej
wiosennych kwiatów, i łagodny powiew
słodyczą miodu pachnie...

przystrój więc głowę wieńcem, o Kiprydo,
i nie żałując porozlewaj nektar,
z upajającą zmieszany radością,
w czary złociste.

Przeł. Nikos Chadzinikolau