Hermes Trismegistos, VIII

Total votes: 1249

T. Zieliński

Spis treści * Wstęp * I * II * III * IV * V * VI * VII * VIII * IX * X * XI * XII * XIII


 

Religia egipska była tylko jedną z dwóch, z którymi, hermetyzm grecki zetknął się na gruncie alexandryjskim; drugą — była żydowska. Tu wypadnie mi tylko przypomnieć czytelnikowi fakty, dawno mu znane. Alexandrja wprędce stała się naczelnym ośrodkiem diaspory żydowskiej: z pięciu jej kwartałów dwa były żydowskie. Żydzi atoli, wszedłszy w krąg oświaty greckiej, sami stali się Grekami; potrzeba skojarzenia kultury greckiej zwłaszcza zaś narzędzia jej — języka greckiego z wiarą żydowską spowodowała przełożenie na grecki Starego Zakonu; początek tego przekładu sięga wieku III przed Nar. Chr. Dzięki niemu, otwarła się możliwość oddziaływania religii żydowskiej na grecką, i specjalnie na hermetyzm. W dziedzinie hermetyzmu wszystkie drzwi stały otworem; przenikanie odbywało się szybko i gwałtownie: kabalistyka żydowska; pilnie przez rabinów opracowywana już od epoki perskiej, przekazała do rozporządzenia hermetyzmu całe swe imponujące pandemonium, całą swą wymyślną; mistykę liter i liczb. Z hermetyzmem wyższym sprawa była trudniejsza: religia żydowska uznawała tylko jedynego Boga-Stwórcę nieba i ziemi; niepodobna było utożsamić go z Hermesem, gdyż, wedle zasadniczego dogmatu swej religii, sam Hermes był bogiem stworzonym. Lecz tu nauki hermetystów spotkały się z innym, nader ciekawym prądem.

Religia hellenistyczna w ogóle ujawniała niezmiernie wybitny wpływ ewemeryzmu [euhemeryzmu] — tej oryginalnej doktryny, w zasadzie swej ateistycznej, wedle której bogowie wiary ludowej byli niczym inym, jak tylko ludźmi przebóstwionemi. Ani religia egipska, ani religia hermetyczna nie były, oczywiście, ateistyczne; niemniej wszakże ewemeryzm [euhemeryzm] szedł im obu na rękę, a oto, dlaczego. Wedle wierzeń egipskich, pierwszą dynastią faraonów była dynastią bogów — a więc bogowie byli ongi ludźmi. Co do hermetyzmu, to już widzieliśmy, że od początku posiadał on, skłonność do alegoryzacji swoich typów boskich; Hermes jest Kosmosem, Pan jest Logosem. Nie ulega wątpliwości, że te imiona alegoryczne były o wiele przydatniejsze dla religii, pragnącej stać się religią nad-narodowościową,— wszak wiemy, jak bardzo rozpowszechnieniu religii żydowskiej sprzyjała ta okoliczność, że wyznawcy jej z trwogi nazywali Boga swego po prostu Panem (Adonaj), nie zaś Jehową lub Jahwe. Za przykładem tedy Pana-Logosa, cała kosmogonia hermetyczna uległa uogólnieniu. Zeus stał się Rozumem (Nus), zapożyczonym z filozofii Anaxagorasa. Hermes... ten dawno już, jak wiemy, był Kosmosem, teraz atoli tłumaczenie to nie wszyscy podzielali: grzeszyło ono panteizmem, gdy tymczasem wszechmocny wpływ Platona nauczył łudzi uznawać aktywnego stwórcę wszechświata — Demiurga. Hermes tedy stał się wtórym bogiem „Rozumem-demiurgiem"; prócz niego, Rozum stworzył z jednej strony Logosa (to wyobrażenie zachowano) — swego pomocnika w, urządzaniu świata, z drugiej zaś — Człowieka. Przy tym imiona mitologiczne — Zeus, Hermes, Asklepios — stały się wolne; przedstawiciele ich z dawnych czynników kosmogonicznych przemienili się w ludzi zamierzchłej starożytności, którzy stali się źródłami, albo pierwszymi odbiorcami objawień hermetycznych. Równoważniki egipskie znaleziono dla nich już dawno: Zeusowi odpowiadał Ammon, Hermesowi — Tot (albo, u hermetystów, Tat), Asklepiosowi — Imhotep. Podczas stapiania ich ze sobą dokonał się atoli kompromis: Zeusa zastąpił Ammon, Asklepios zaś pochłonął Imhotepa; co do Hermesa i Tata, to zachowano ich obu, przy czym Tat stał się synem Hermesa i wyparł Asklepiosa, który poprzestał na skromnej roli ucznia. Źródłem objawienia był, oczywiście, Hermes; jako prorok religii hermetycznej, zyskał on przydomek Trzykroć-Wielkiego (Trismegistos), odziedziczone przezeń po Tocie egipskim. Stał się on prorokiem króla Ammona, i w objawieniach swych zwracał się bądź do niego, bądź do syna swego Tata, bądź do ucznia swego Asklepiosa. W miarę rozwoju religii hermetycznej inne również bóstwa przyłączały się do tej czwórki mistycznej: czciciele Izydy zapragnęli przekopać kanał od hermetyzmu ku swej bogini wieloimiennej... albo, być może, przekopali go hermetyści, aby spożytkować jej sławę głośną. Tak czy inaczej, Izyda, jako Panna Świata, stała się uczennicą Hermesa Trzykroć-Wielkiego, zwiastującą tajnie jego synowi swemu Horusowi.

Tak przedstawiało się tło zewnętrzne hermetyzmu grecko-egipskiego; powtarzam, że prócz tego tła w hermetyzmie wyższym nie ma prawie nic egipskiego. Być może, hermetyści byliby radzi włączyć do swej religii staroegipską „wiedzę tajemną"; niestety, wszakże, wiedza ta była tak dalece tajemna, że nikt jej nie rozumiał, nie wyłączając i samych kapłanów. Polegała ona na niezmiernej liczbie mglistych, rozpływających się form, których uczono się na pamięć, w treść ich nie wnikając; formuły te przypadły do smaku, jak zobaczymy, hermetyzmowi niższemu, dla wyższego wszakże nie na wiele przydać się mogły. Wyższy czerpał garściami pełnymi z filozofii greckiej, zwłaszcza z Platona, z mitów greckich w ich interpretacji stoickiej i ze Starego Zakonu; to ostatnie nie napotykało przeszkody, gdyż równoważnik starozakonny Hermesa uczłowieczonego znaleziono w osobie prawodawcy żydowskiego, Mojżesza, doradcy faraona egipskiego; Mojżesza, którego laska cudotwórcza posiadła u kabalistów znaczenie, niewiele ustępujące znaczeniu laski złotej greckiego władcy czarów.