Maj 2008

Z genealogii moralności

Total votes: 1062

Nietzsche

Że pojęcie bogów samo w sobie niekoniecznie prowadzi do tego pogorszenia fantazji, którego uprzytomnienia ani na chwilę nie wolno nam było sobie oszczędzić; że istnieją dostojniejsze sposoby posługiwania się zmyśleniem bogów niż samokrzyżowanie i samohańbienie człowieka, w czym ostatnie stulecia Europy doszły do mistrzostwa – to daje się na szczęście wysnuć z każdego spojrzenia, rzuconego na bogów greckich, na te odzwierciedlenia ludzi dostojnych i wielmożnych, w których zwierzę ludzkie czuło się ubóstwionym, nie rozdzierało zaś samego siebie, nie wściekało się na siebie samo!

Julian

Total votes: 1172

Gore Vidal

Fragment powieści Julian

[...] Czyż nie wolimy owego boga Platona, który sprawił, że wszechświat „powstał jak żywa istota, zaprawdę posiadająca duszę i inteligencję dzięki opatrzności bożej”?
― To z „Timajosa” ― powiedziałem odruchowo.
― A poza tym jest sprzeczność między księgą Żydów a księgą Nazarejczyka. Bóg z pierwszej ma być Bogiem z drugiej. Jednakże w drugiej jest on ojcem Nazarejczyka...
― Przez łaskę. Są podobnej istoty, lecz nie tej samej. ― Maximus roześmiał się.
― Dobrze się wyuczyłeś, mój młody arianinie.