Modlitwa do Priapa

Total votes: 2599

Petroniusz

Nimf towarzyszu i Bakcha! Ciebie przepiękna Dione
Lasom za bóstwo bogatym dała, i ciebie zielony
Tazos i Lesbos przesławny słucha, lidyjski cię wielbi
Kraj siedmiorzeczny, świątynię w twojej ci wznosi Hypepie!
Usłysz mnie, o stróżu Bakchusa, usłysz, o Dryjad rozkoszy,
Dopuść do siebie me trwożne modły! Nie krwią tu przynoszę
Serce splamione, na święte przybytki ręki też wrogiej
Nie podnosiłem bezecnie, lecz nędzą złamany, ubogi,
Zgrzeszyłem. Ale nie całym zła dopuściłem się ciałem.
Biedak, gdy grzeszy, ubóstwo zmniejsza mu winę: więc błagam,
Z serca mi ciężar odejmij, niewielka winy mej waga.
A kiedyś, gdy mi w godzinę lepszą uśmiechną się losy,
Nie pozostawię bez darów bóstwa twojego: przyniosę
Do twych ołtarzy, o święty, ojca trzód, kozła; przyniosę
Tego rogacza i ssące jeszcze pierś matki swej prosię.
W czarach ci świeże się zburzy wino, a w pięknym pochodzie
Trzykroć wesoła iść będzie wokół świątyni twej młodzież.

Przeł. Mieczysław Brożek


Nympharum Bacchique comes, quem pulcra Dione
divitibus silvis numen dedit, inclita paret
cui Lesbos viridisque Thasos, quem Lydus adorat
septifluus, templumque tuis imponit Hypaepis:
huc aedes et Bacchi tutor Dryadumque voluptas,
et timidas admitte preces. Non sanguine tristi
perfusus venio, non templis impius hostis
admovi dextram, sed inops et rebus egenis
attritus facinus non toto corpore feci.
Quisquis peccat inops, minor est reus. Hac prece, quaeso,
exonera mentem culpaeque ignosce minori,
et quandoque mihi fortunae arriserit hora,
non sine honore tuum patiar decus. Ibit ad aras,
Sancte, tuas hircus, pecoris pater; ibit ad aras
corniger et querulae fetus suis, hostia lactens.
Spumabit pateris hornus liquor, et ter ovantem
circa delubrum gressum feret ebria pubes.