V. Stajnie Augiasza

Total votes: 2155

Oribasios

Zadanie polegało na oczyszczeniu z gnoju w jeden dzień od lat nie sprzątanych stajni, w których Augiasz trzymał swe olbrzymie trzody (krowy i owce, z których to zwierząt część stanowiła dary Bogów). Gnój wzbudzał w ludziach obrzydzenie tak wielkie, że nikt nie chciał się podjąć zadania, mimo tego, że jego olbrzymie ilości zalegały pola i uniemożliwiały jakąkolwiek ich uprawę.

Herakles zobowiązał się rozwiązać Augiaszowi problem w zamian za dziesięcinę z trzód. Obaj przysięgli dotrzymać warunków umowy, a była to ponoć pierwsza i ostatnia przysięga, jaką Herakles złożył.

Do zadania przystąpił z pomocą Jolaosa kierując się radą Menedemosa Elejczyka. Zburzyli dwie ściany stajni i skierowali przez nie prąd pobliskich rzek. Dzięki temu, jak obiecał, dokonał dzieła przed zachodem słońca. Stajnie były czyste, ziemia wolna od gnoju.

W starszych wersjach mitu Herakles pracował osobiście pozbywając się gnoju przy pomocy łopaty – co wydaje mi się z pewnych względów ciekawsze.

Augiasz odmówił jednak dotrzymania swojej części umowy – dowiedział się bowiem, że Herakles zobowiązany był do wykonania zadania przez Eurysteusza. Podobnie Eurysteusz odmówił uznania tej pracy, albowiem Herakles miał ja wykonać dla Augiasza.


Praca ta zmusza herosa do obcowania z gnojem, tym co śmierdzi, co brudzi, co jest wstrętne. Jakiej by metody nie użył, musiał wejść w sferę, w której śmierdzi.

Świat nie składa się z samych ukwieconych łąk, są też sfery, gdzie nikt nie sprząta. Normalną reakcją człowieka jest obrzydzenie w kontakcie ze smrodem, gnojem. Wojownik musi być ponad to, musi robić to, co konieczne, nie zważając na wrażenia estetyczne. Piękno jest wartością, ale nie może być kryterium decydującym o wykonaniu konieczności.

Obcowanie z gnojem jest niewątpliwie wyzwaniem również z tej racji, że upokarza. Może taka była intencja Eurysteusza, może pragnął, by do Heraklesa przylgnął przydomek śmierdziel? Jest to zadanie, które oznacza dla herosa zejście w dół. Robert Bly nazywa to etapem popiołów. Jest to niezwykle ważny etap, gdyż dotychczasowe sukcesy mogą oślepić wojownika na pewne sfery rzeczywistości, uczynić z niego człowieka z głową w obłokach, ludzi wiecznej zabawy, jak Piotruś pan, którzy robią tylko to, co wydaje im się atrakcyjne, a na świat patrzą przez różowe okulary swoich upraszczających idei. Bly pisze zaś:

Zasady inicjacji przewidują, że po to, by chłopiec stał się mężczyzną, dziecko w nim musi umrzeć. Czas Popiołów to czas przeznaczony na śmierć owego małego egocentryka. Chłopiec w wieku od ośmiu do dwunastu lat odebrany matce trafia w ręce starców - przewodników, którzy pokrywają jego twarz, a czasem i całe ciało popiołem, by nadać mu barwę zmarłych i przypomnieć o wewnętrznej śmierci, która go czeka. Często chłopca pozostawia się w ciemnościach przez całe godziny albo i dni, co ma mu ułatwić kontakt z duchami zmarłych przodków. Potem musi przeczołgać się przez tunel — czyli matczyną pochwę — z chrustu i gałęzi. Na drugim końcu oczekują go starcy, którzy po wynurzeniu się chłopca z tunelu nadają mu nowe imię.

Herakles uporał się z tym procesem w jeden dzień, zniósł upokorzenie i skonfrontował się z śmierdzącą stroną rzeczywistości.

Astrologicznie można określić zadanie, jakie postawiono przed herosem jako typowe dla fazy Panny, jednak jego rozwiązanie, w którym wykazał się strukturalnym myśleniem znamionuje wyższą fazę ziemską– Koziorożca. Nie wykluczone, że obie wersje mitu da się pogodzić – Herakles chwycił za łopatę i miotłę jak przykładna Panna, ale rzeczywistość zmusiła go, by wkroczył na wyższy poziom, powiązał stajnie i rzekę w strukturę i zaczął manipulować osiągając stadium Koziorożca.

 

Dalej: ->VI. Ptaki Stymfalijskie

27, Iulius, 2762 a.u.c.